wtorek, 19 czerwca 2012

ech te wypadki....

wczoraj jadąc "jedynką" niespodziewanie trafiłem na "zatwardzonko" jak się okazało komuś za bardzo się spieszyło i efekt widoczny na fotkach (zdjęcia p.Piotr Panfil, Dziennik Łódzki)

ponieważ jedna osoba zginęła więc zapowiadalo się dłuższe stanie. w dodatku była to sytuacja sprzed chwili ,więc trzy godzinki jak w banku

jeszcze jak doszło na cb, że to cysterka i pewnie przepompowywanie etc. trzeba było uciekać w pola.
i tak żem uczynił. dobrze że decyzja była szybka bo ścieżka wąska a za moment poszły ciężarówki z drugiej strony a tu był problem minąć się z osobówką. video on board :P
potem było trochę szerzej za to droga całkiem szutrowa (drugie wideło). na szczęście się udało się szybko uciec, a potem już szło gładko :D

czwartek, 14 czerwca 2012

wyprzedzając bociana

tak wygląda browar łomża w.... łomży oczywiście

a tak się w browarze w łomży ładuje browar ...łomża oczywiście.

i jadąc z tym browarem takie unikaty można spotkać. m.in. volvo pod którego maską hasa 700 kucyków.

ale do takiego ładunku to nie dziwota że aż tyle potrzeba.

jeszcze dobre lusterka bo jak zajdzie na zakręcie.... a swoją drogą jak oni się w rondach mieszczą ??

a tymczasem....
od strykowa otworzono do warszawy wyrób autostradopodobny.

na tyle "cienki" że boją się nań wpuszczać ciężarówki hyhy. podobno do października może ten zakaz wisieć.jak znam życie powisi dłużej.

a w międzyczasie....
w mojej firmie pracę zaczęły dwa nowe nabytki. takie tandemy jak ten którym jeżdżę ino z przejazdowymi przyczepami. dyć prawie jak naczepa...

a tutaj bocian z tytułu którego miałem okazję wyprzedzać. dobrze że z anglii nie przyleciał bo byśmy czołówko-dziobówkę zaliczyli.

czwartek, 31 maja 2012

postęp

jak widać drogi mamy coraz szersze, coraz więcej autostrad....

a i tak pauzy po rowach kręcą....

albo nie mogą wyhamować przed czerwonym światłem...

ja tymczasem szlajam się to tu to tam. ostatnio kursuję między krakowem a chełmem.i dlatego fotka z zakopianki. szkoda że tatry schowane za chmurami :(

i proszę ...takimi autkami ludziska się rozbijają

a niektórzy wolą pancerne.może to i bezpieczniej :)

wtorek, 22 maja 2012

awaria rzecz normalna

właśnie sobie w poniedziałek pojechałem w okolice nysy. ponapawałem się widokami gór opawskich . załadowałem autko z dostawą do łodzi i ruszyłem.

niestety 23 km przed domem strzelił zawór bezpieczeństwa. tzw APM zarządzający powietrzem. chcial nie chciał musiał pojawić się serwis.

i jak to w życiu bez komputera ani rusz. nawet przy samochodzie. to już nie te czasy że młotek klucz 13 i 10 wystarczyły do naprawy.

niemniej udało się na tyle "uśpić" zawór na tyle że dowlokłem się do dużego serwisu renówki w rzgowie. i właśnie z tego miejsca hyhy piszę i wysyłam tego posta a chłopaki wymieniają zawór na nowy.

piątek, 18 maja 2012

bez komentarza...

http://www.youtube.com/watch?v=2s_WpRWo-h8

Szymczak podniesionym głosem opowiada, że musiał sprzedać swoją firmę i jest winny ogromne pieniądze swoim pracownikom. - Nie zostało mi nic. Jak mam wrócić do domu, co mam powiedzieć żonie, dzieciom - krzyczy. Dziwi się też, że do budowy odcinka autostrady została wybrana firma, która po kilku miesiącach miała już prawie milion złotych długu........ cytat ze strony:
http://natemat.pl/14405,dramatyczny-apel-podwykonawcy-a2-nie-mam-pracy-sprzedalem-firme-co-mam-powiedziec-dzieciom

niniejszy post jest wyrazem oburzenia na działania złodziei i oszustów w stosunku do starających się uczciwie zarobić na życie jak p. Szymczak i jednocześnie wyrazem mojego poparcia i solidaryzowania się z p. M. Szymczakiem i wieloma innymi w podobnej sytuacji. udostępnijcie te linki gdzie możecie niech się jak najwięcej ludzi dowie jak w polsce traktowany jest porządny obywatel i że złodziejom można nagwizdać.

środa, 16 maja 2012

ojców i maczuga herkulesa

ostatnio dwa razy zawitałem do chodzieży gdzie na pobliskich wzgórzach pobudowano taką wiatrakową farmę.sporo energii musi dawać taki zestaw wiatraków. ciekawe ile kosztuje kWh.bo wytworzenie jest za darmo a koszt to jedynie postawienie wiatraka i konserwacja.

jeśli ktoś łudzi się że na euro pojedzie się autostradami to tak właśnie wygląda A1. choćby podwoili siły i robili 24 godziny na dobę i 7 dni w tygodniu to nie ma szans.

za to w warsiawce skrzyżowanie jerozolimskich z łopuszańską prezentuje się okazale. a z pół roku temu prezentowałem fotki jaki tam plac budowy jeszcze był.

a wczoraj miałem okazję przejechać się przez ojcowski park narodowy. miałem dostawę do wioski na jego terenie gdzie kłada kanalizację. a ja właśnie tam wiozłem rury. aż 5 sztuk

a oto i wspomniana w tytule maczuga herkulesa i zamek w pieskowej skale w tle. kiedyś miałem okazję pozwiedzać tę okolicę. polecam bo okolica zwana doliną prądnika bardzo ładna jest :D

środa, 9 maja 2012

najdłuższy weekend nowoczesnej europy

zachód słońca nad drogą to dość częsty widok jaki mi towarzyszy. prawie równo często mogę podziwiać wschody naszej gwiazdy.

tymczasem renacie stuknęło 400 tysiaków na liczniku.nie omieszkałem tego utrwalić. a było to tuż przed najdłuższym weekendem jaki udało się przeżyć.

a z 10 wolnych dni 4 spędziłem na łapaniu rybek w towarzystwie kumpla. niejedno piffo się wypiło i niejedną rybkę się wyhaczyło.niestety wszystko co dobre szybko się kończy, więc niebawem znów relacje z tras się pojawią :)


wtorek, 24 kwietnia 2012

piknik country, mrągowo i podłoga

wczoraj jadąc z białegostoku do mragowa mogłem podziwiać urokliwy niewątpliwie zachód słońca nad rozległymi przestrzeniami biebrzańskiego parku narodowego.

w tym rejonie dość często dochodzi do spotkań aut z łosiami co dla osobówki kończy się tragicznie, gdyż duży ciężar na wysokim zawieszeniu potrafi przez przednią szybę znaleźć się w środku. ja zresztą też mogłem zobaczyć dorodnego samca łosia.niestety chodził po polu jakieś 100 m od drogi więc nie udalo się go uchwycić na fotce.

a tutaj tytułowa podłoga. w amfiteatrze mrągowskim trwa właśnie remont i między innymi wymieniają podłogę na scenie. kopnął mnie niewątpliwy zaszczyt przewiezienia desek na tę właśnie sceniczną podłogę spod whitestock'u do mrągowa właśnie. jak będziecie na pikniku country albo będziecie oglądać go w TV możecie krzyknąć rodzinie czy znajomym.- "a ja wiem kto dostarczył podlogę na scenę" hyhy :D

i na koniec migawka z płocka. kolejne miasto gdzie założono liczniki czasu do zmiany świateł. bardzo dobry moim zdaniem pomysł. stojąc na czerwonym wiemy ile do zielonego a dojeżdżając na zielonym wiemy czy cisnąć czy już hamować. pierwsze chyba były we wrocku, a wracając do płocka działa tu system dyscyplinujący. jak jedziesz za szybko np. wieczorem. system włącza ci czerwone światło. jeśli zachowujesz przepisowe 50 czy 60 (po 23.00) masz zielone.

środa, 18 kwietnia 2012

wiem wiem .....:)

wiem wiem :D dlugo nie pisałem. spowodowane to było nawałem pracy, a znowu jak miałem chwilę to przesył netu był do bani i tak mi zeszło. ale się biorę :)
na początek grodzisk wielkopolski i firma hoop. pamiętacie w latach 70-80 wodę grodziską w charakterystycznych szklanych butlach ?? tak tak to właśnie z tego ujęcia zabudowanego altanką ze szkła ją pompowali. a teraz też pompują tylko dodają badziewia i robią hoop colę i inne takie. samą grodziską też robią ale tylko dla tesco i w PETach. a to już nie to samo.

a tyle zostało z fabryki głośników we wrześni. masakra. zakład który robił sprzęt na porządnym poziomie równają teraz z ziemią. na fotce tego nie widać ale duży fragment zakładu jest już wyburzony. tak tzw menadżerowie u nas działają.

a poniżej rozładunek koło krakowa. nie dość że musiałem wjechać w drogę z ograniczeniem do 10 ton to pierwszy raz musiałem złamać zakaz wjazdu aut z przyczepami. zresztą chyba pierwszy raz widziałem taki znak :P ale dalimy radę.

a w łodzi na wlocie DK1 od strony gdańska niespodziewanka. w ulicy zgierskiej waga, wyświetlacze i kamery... 

a za zakrętem stanowisko inspekcji. co prawda często stali na tzw. "kolanku" ale teraz mają podgląd i przeważone auta lądują w widocznej zatoczce. tak więc panowie uważać.

nie wiem czy kojarzycie. podobne zdjęcie zamieszczałem niedawno (post z 3 lutego 2012). firma z bukowna w której często się ładujemy. ostatnio była trochę w innym stanie gdyż w świąteczną sobotę spaliła się im jedna hala. prawie 500 metrów dachu , a mury do wyburzenia. a ile sprzątania...

a w warszawie bez zmian. remonty, budowy i niebotyczne korki. tu akurat dalszy ciąg budowanej S8 i wiadukcik nad alejami jerozolimskimi. dość pokaźna trasa będzie jak widać.

tu muzeum starych aut w otrębusach...

a tu korki na DK8 z której robią S8 koło mszczonowa. dobrze że w przeciwną stronę hyhy. ja swoje odstałem dwie godziny wcześniej. 
no a teraz stoję koło lublina i zobaczymy gdzie szef dalej mnie ciśnie..

środa, 28 marca 2012

2x600

od zeszłego piątku mam małe maratony. takie średnio po 600 km stąd ten tytuł. :)
zaczęło się w bielsku-białej gdzie spotkałem turków tradycyjnie spożywających na zewnątrz. teraz słoneczko i temperaturki na plusie ale jak było -15 brrr. no ale taka kultura że nie jedzą tam gdzie śpią.
 mnie tymczasem rozładowywali a od środka wyglądało to tak...
 potem podjechałem do andrychowa gdzie zapakowałem maszyny do whitestock'u. a w poniedziałek w białymstoku spotkałem znajomo ubarwioną renię premium. stali bywalcy bloga pamiętają, że w zeszłym roku odprowadzałem identycznie pomalowaną magnumkę, która to chodziła u nas na testach, do serwisu w kutnie. i ta premiumka też jako pojazd testowy chodzi w tamtejszym serwisie.
 pod białymstokiem s8 już prawie skończona więc niedługo będzie się śmigało aż miło.ciekawe czy przed euro zdążą choć to droga na białoruś i litwę a nie na ukrainę :)
 a z białegostoku w moje ulubione rejony czyli przedtatrze.mniejsze niby, ale zawsze góry. tatr co prawda nie było widać przez chmury dość nisko zalegające ,ale i tak się mogłem ponapawać.
 między innymi miałem okazję jadąc do limanowej przejechać przez rodzinną miejscowość polskiej królowej nart czyli kasinę wielką justyny kowalczyk :)
 ładne rejony, trzeba przyznać, tylko reni trochę ciężko było. tym bardziej że z powrotem ciągnęliśmy napoje z tymbarku.
 jakby ktos chciał kupić autko widniejące na fotce to wiem gdzie stoi i czeka na kupca :) amerykański ford z automatyczną skrzynią biegów. dla miłośnika prawdziwa gratka.
 a w suchej bez kicka robiłem sobie małą pauzę. jak się dowiedziałem bar który kiedyś tu stał, został zabrany przez rzekę. ja natomiast sprawdziłem wędką czy są pstrągi. niestety bez sukcesów. :)