w poprzednim poscie pisałem o testowanym dafie więc zamieszczam fotkę wspomnianego autka
trochę się mi nie pisało, jakos leniem się zaraziłem. no ale czas nadrobić zaleglosci.
ostatnimi czasy trochę popaduje i to momentami ostro.
tutaj akurat leciałem do suchej beskidzkiej via kawaryja zebrzydowska i musze powiedzieć że momentami bylo hardcore'owo na krętych dróżkach malopolski
za to widoki jak zawsze bezcenne
a tak wygląda renata od spodu. z tej strony chyba jeszcze jej ni prezentowałem
a wszystko z powodu trzasniętej poduszki zawieszenia która huknęła w czasie podczepiania przyczepy. trochę upierdliwe bo ani nie moglem nogi zlożyć a jak podniosłem na podnosniku to znowu nie mogłem go wyjąć. grunt że dowlokłem się do serwisu i mi chlopaki wymienili.
a tutaj warszawa i port żerań. ciężko tu trafić a jeszcze gorzej cos znaleźć
mnie się udało a miałem dostawę dla firmy która robi zabudowy pływających restauracji a stan surowy wygląda własnie tak...
a tak wygląda kanał żerański w całej okazałosci
i jak widać jesień się zaczyna......
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz